Recenzja

"Korona w mroku" - Sarah J.Maas

Odetchnęłam z ulgą. Jest nadzieja na to, że nie tylko „Dwory” Maas będą należały do moich ukochanych serii książkowych :) Po lekkim rozczarowaniu pierwszą częścią, sięgnęłam po drugi tom. Ależ to było wspaniałe! Zapraszam na recenzję „Korony w mroku”, której autorką jest Sarah J.Maas.

Po wygranej w zmaganiach o tytuł Królewskiej Obrończyni Celaena w końcu może odetchnąć. Wiedzie dostanie życie, ma własną służącą, jest sowicie opłacana i ma miejsce w najlepszych komnatach królewskiego zamku. Jednak w tej bajce pojawia się rysa. Celaena zobowiązana jest do wypełniania woli króla bez zająknięcia. Kolejnym zadaniem wyznaczonym przez władcę jest zabójstwo jej starego znajomego z Twierdzy Zabójców, Archera Finna. Czy dziewczyna będzie w stanie zapomnieć o tym co ich kiedyś łączyło i zadać śmiertelny cios? Otuchy nie dodaje jej Oko Eleny, naszyjnik, który coraz częściej rozbłyska, zwiastując nadejście mrocznych wydarzeń.

„Korona w mroku” to druga część serii „Szklanego Tronu”, której autorką jest Sarah J.Maas. Książka swoją premierę miała w kwietniu 2014 roku i ukazała się nakładem wydawnictwa Uroboros. Moja przygoda z twórczością Maas zaczęła się już w zeszłym roku od przeczytania dwóch tomów z serii „Dwory”. Przepadłam w tych historiach, zakochałam się w bohaterach i stwierdziłam, że jest to jedna z pierwszych autorek, które przekonały mnie do powieści fantasy, z którymi wcześniej miałam mało do czynienia. Nie myśląc wiele, sięgnęłam po „Szklany tron”, pewna tego, że ta książka musi mi się spodobać – w końcu wyszła spod pióra mojej ulubionej autorki! Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że to nie to samo... Bohaterowie jakby mniej wyraziści, akcja trochę mniej pociągająca... Niby wszystko na miejscu ale z lekkim niedosytem. Odłożyłam tę serię na pół roku i dopiero teraz zdecydowałam się sięgnąć po kontynuację. Cieszę się bo mogę śmiało przyznać, że nie żałuję! :) To była o wiele lepsza lektura niż poprzednia część.

„Korona w mroku” zaskakuje czytelnika lepiej przygotowaną fabułą, większym napięciem i zdecydowanie lepszą dynamiką akcji niż „Szklany tron”. Postaci niby te same, jednak zyskują interesujące cechy, mają nowe, bardziej ekscytujące przygody i przestają popełniać głupie, infantylne błędy. Relacje między nimi się zagęszczają a emocje biorą górę. Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w niesamowitą intrygę, uknutą przez główną bohaterkę. Nic nie jest oczywiste, akcja nabiega rumieńców. Ci, którzy oczekują od tej książki spektakularnych wydarzeń, nie powinni być rozczarowni. Autorka na pewno usatysfakcjonuje tych, którzy mieli lekki niedosyt romansu, wielkich uczuć i miłości w „Szklanym tronie”. Dzieje się i dzieje się niesztampowo.

Jest to niewątpliwie lektura, przy której można spędzić długie godziny, zapominając o wszystkim co dzieje się wokół nas. Wydarzenia nie dają o sobie zapomnieć a czytelnik z wielkim zaciekawieniem przerzuca kolejne karty powieści. Wyobraźnia pracuje, spodziewajcie się niespodziewanego :) Spotkałam się z wieloma opiniami, że każda kolejna część serii jest lepsza od poprzedniej. Jeśli tak, to już nie mogę doczekać się „Dziedzictwa ognia”!

Myślę, że moja recenzja nie pozostawia cienia wątpliwości nad tym czy „Korona w mroku” jest lekturą godną przeczytania. Bardzo dobra historia, wartka akcja i ciekawi bohaterowie oraz zapowiedź jeszcze bardziej wciągającej fabuły w kolejnych tomach przekonuje mnie w 100%. Polecam :)

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Uroboros.

Moja ocena: 
6

Autor

  • Sarah J.Maas

    Amerykańska pisarka, urodzona 5 marca 1986 roku. Jej debiutancka powieść pt. „Szklany tron” ukazała się w 2012 roku. Maas rozpoczęła pisanie swojej bestsellerowej serii w wieku szesnastu lat. Swoje pierwsze opowiadania zamieszczała na portalu internetowym gdzie zdobyły ogromną popularność.

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.