Recenzja

"Hotel pod Jemiołą" - Richard Paul Evans

Za oknem szaro, buro i ponuro. Wieje wiatr, pada deszcz... Gdzie ta świąteczna atmosfera?! Gdy myśleliście, że może być już tylko gorzej, z pomocą przychodzi Richard Paul Evans ze swoją najnowszą ksiażką pt. „Hotel pod Jemiołą”. Zarezerwujcie sobie jeden wieczór z tym tytułem, kubkiem gorącego napoju i kocykiem, a magia świąt na pewno zagości w Waszym domu ;)

Kimberly poznajemy w jednym z najtrudniejszych momentów jej życia. Śmierć matki, dwukrotnie zerwane zaręczyny i nieudane małżeństwo sprawiły, że kobieta nie wierzy już w to, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa. Kochający ojciec Kim, znając jej marzenie o byciu pisarką, funduje jej kurs dla początkujących autorów, który odbywa się w urokliwym hotelu „Pod Jemiołą”. Tam kobieta poznaje tajemniczego Zeke'a, który ujmuje ją swoim nietypowym spojrzeniem na świat i literaturę. Czy przypadkowe spotkanie będzie dla Kimberly początkiem wielkich zmian?

„Hotel pod Jemiołą” swoją premierę miał pod koniec listopada i ukazał się nakładem wydawnictwa Znak Literanova. Richard Paul Evans jest postacią znaną wśród czytelników, aczkolwiek dla mnie lektura opisywanej dzisiaj książki, była pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Od tej powieści oczekiwałam cudownej, świątecznej atmosfery, lekkiej i przyjemnej historii, która sprawi, że na jeden wieczór zapomnę o istniejącym świecie. Czy autorowi udało się wprowadzić mnie w ten nastrój? Jak najbardziej :) Jestem zauroczona tą książką i czuję, że moja przygoda z twórczością Evansa nie zakończy się na tym tytule. Pomimo tego, że romanse staram się czytać okazjonalnie to nie jest to gatunek, który skreślam całkowicie. Tym bardziej jeśli dany tytuł jest podany w tak smaczny i wciągający sposób jak „Hotel pod Jemiołą”.

Książka ma około 300 stron, aczkolwiek opisywane przeze mnie wydanie, ma dość dużą czcionkę i marginesy, przez co ilość tekstu na kartkę jest dość mała. Można powiedzieć, że ten egzemplarz przystosowany jest do szybkiego czytania i będzie idealny dla tych z Was, którzy nie lubią długich, rozbudowanych i ciągnących się historii. Książka do przeczytania w jeden wieczór :) Nawet dla tych, którzy nie czytają z zawrotną prędkością. Oczywiście warto tutaj wspomnieć również o tym, że książka ma piękną, świąteczną okładkę, która już od samego początku zapowiada magiczną atmosferę, którą na kartach tej powieści, stworzył autor.

Tym, co urzeka w tej historii, jest jej przesłanie - „Najlepsze lata naszego życia są zawsze przed nami”. Kiedy mamy wrażenie, że to już koniec, nic się nie zmieni, popadamy w życiowy marazm, Evans pokazuje nam, że wszystko się może jeszcze zdarzyć. Autor pięknie pokazał relację, która łączy Kim i jej ojca. Zwraca on uwagę na to, że niektóre wydarzenia mogą być różnie interpretowane przez inne osoby. Historia opowiada o tym jak ważna jest rozmowa, zrozumienie i wybaczenie oraz dążenie do realizacji marzeń.

Co może przeszkadzać w odbiorze tej historii? Jej przewidywalność ;) Już od pierwszych stron można się domyślić jak skończy się ta powieść. Czy to wada? Dla wielu czytelników na pewno. Mnie to zupełnie nie przeszkadzało. Autor, chyba świadom tego, że zakończenie jest dość oczywiste, wprowadził również kilka momentów zwrotnych i w tej historii nie brakuje też zaskakujących wydarzeń. Akcja rozwija się powoli, ale nie nużąco. Całość czyta się bardzo przyjemnie i lekko a lektura jest odprężająca. Idealny tytuł na zimny wieczór, pod kocem, z ciepłym napojem w ręku :)

Jeśli macie ochotę na książkę, która wprowadzi Was w świąteczną atmosferę, podniesie Was na duchu ale też zostawi z refleksją dotyczącą fabuły i jej przesłania, koniecznie sięgnijcie po „Hotel pod Jemiołą”. Wspaniała powieść, którą zapamiętam na długo :)

Za przekazanie egzemplarza do recenzji, dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.

Moja ocena: 
5.04

Autor

  • Richard Paul Evans

    Bestsellerowy pisarz amerykański, którego większość powieści gościło na listach hitów „The New York Timesa”. Ich nakład sięgnął już jedenastu milionów, przetłumaczone zostały na dwadzieścia dwa języki, bijąc w wielu krajach rekordy sprzedaży. Evans mieszka w Salt Lake City, w stanie Utah z żoną Keri i piątką dzieci.

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.