Recenzja

"Ocalałe" - Riley Sager

Po serii średniaków, doczekałam się. W końcu thriller, który mnie wciągnął i nie pozwolił spać. O jakiej książce mowa? Dzisiaj na tapetę weźmiemy „Ocalałe” Riley Sager. Zapraszam!

Quincy jest jedną z trzech ocalałych. Przeżyła masakrę w Pine Cottage gdzie zginęli jej znajomi, zaś ona wyparła z pamięci wszystkie wspomnienia dotyczące tego brutalnego, masowego zabójstwa. Jej los podzielają Samantha i Lisa, które również wyszły bez szwanku z dwóch innych makabrycznych wydarzeń. Pewnego dnia ich losy splatają się. Po samobójczej śmierci Lisy, Samantha staje na progu mieszkania Quincy. Jakie są jej zamiary? Czemu pojawia się w życiu kobiety dopiero teraz? Quincy nie ma pojęcia jak bardzo ta wizyta zmieni jej życie.

„Ocalałe” to książka, która swoją premierę będzie miała 14.02 i ukaże się nakładem wydawnictwa Otwartego. Autorem powieści jest Riley Sager, który pisze pod pseudonimem. Tytuł polecany jest przez samego Stephena Kinga, który określa go jako „Fenomenalny thriller. Najlepszy jaki przeczytasz w tym roku.”. O ile rzadko wierzę w takie „polecajki” tak z tą zdecydowanie muszę się zgodzić. „Ocalałe” mogą okazać się jedną z najlepszych książek w tym roku – nie przesądzam tego, ponieważ 2018 dopiero się zaczął, jednak powieść ta okazała się moim wybawieniem z pasma czytelniczych średniaków, które towarzyszyły mi przez większość stycznia.

Uwielbiam thrillery – to już wiecie. W książkach tego typu potrzebuję akcji, napięcia oraz nieszablonowego zakończenia i wszystko to znalazłam w „Ocalałych”. Jest to jedna z tych powieści, które rozkręcają się ze strony na stronę a przy końcu nie dają czytelnikowi czasu na oddech. Ostatnie 100 stron powieści było swoistym biegiem pełnym napięcia, skupienia i emocji. Nie byłam w stanie odłożyć książki, ponieważ byłam zdesperowana aby poznać jej zakończenie. Z początku powieść nie zachwycała. Zaczęła się dość spokojnie, momentami nawet nużyła a główna bohaterka i nowo poznana Samantha lekko irytowały. Jednak nadszedł taki moment w powieści kiedy wszystko zmieniło się o 180 stopni. Kibicowałam Quincy i z wypiekami na twarzy śledziłam jej losy. Oczywiście próbowałam odgadnąć dalsze wydarzenia, jednak autor tak poprowadził fabułę, że czułam się cały czas wodzona za nos. Była to pewnego rodzaju gra w kotka i myszkę. Kiedy byłam już przekonana o tym, że rozgryzłam zagadkę, nagle pojawiały się takie fakty, które diametralnie przeczyły stawianym przeze mnie tezom. Rewelacyjna rozrywka, pierwszorzędnie poprowadzona akcja i niesamowity pomysł na książkę. Czego chcieć więcej?

Moją uwagę przykuwa również cudowna okładka i wydanie książki. Wydawnictwo Otwarte zadbało o to aby ten tytuł czytało się komfortowo. Miękka okładka, klejenie umożliwiające rozchylenie kartek do końca, nie łamiąc tym samym grzbietu oraz skrzydełka przy okładce. Być może fakt ten nie wpływa na ocenę samej książki ale sposób wydania „Ocalałych” powinien być wyznacznikiem dla innych wydawnictw. Z wielką przyjemnością przeczytałam tę powieść i będę ją polecać innym.

Jestem zdania iż lepiej o fabule wiedzieć mniej niż więcej. Jest to jedna z tych książek, które aż do ostatniej strony trzymają czytelnika w niepewności i niech tak zostanie :) Przekonajcie się sami czy powieść wciągnie Was tak samo mocno jak mnie ;) Polecam!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

Moja ocena: 
6

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.