Recenzja

"Na skraju załamania" - B. A. Paris

Jak zaufać bliskim, rodzinie, przyjaciołom lub dalszym znajomym, kiedy nie możesz polegać nawet na własnym umyśle? Co jest prawdą, a co fikcją? Jak przygotować się na życie, w którym nie pamiętasz co robiłaś chwilę wcześniej? Zapraszam na recenzję najnowszej książki B.A. Paris pod tytułem „Na skraju załamania”.

Burzliwa noc, droga przez las i auto zaparkowane na poboczu. Cass Anderson przejeżdża koło obcego samochodu i nie sprawdza co było powodem postoju w tak nietypowym miejscu. Nazajutrz okazuje się, że kierowcą była jej znajoma, która została tamtej nocy zamordowana. Kobietą targają wyrzuty sumienia, które przeradzają się w ataki paniki, zaniki pamięci i prowadzą na skraj załamania psychicznego. Pojawiają się głuche telefony a Cass ma wrażenie, że ktoś ciągle ją obserwuje. Czy to zabójca? A może tylko omamy? Jak zakończy się ten koszmar i kto wyciągnie do kobiety pomocną dłoń?

„Na skraju załamania” to druga książka w dorobku B.A.Paris. Powieść premierę miała 15 lutego 2018 i ukazała się nakładem wydawnictwa Albatros. Poprzedni tytuł autorstwa Paris utrzymywał się na liście bestsellerów długie tygodnie, zaś w samej Polsce sprzedano blisko 200 000 egzemplarzy. Zachęcona bardzo dobrymi opiniami książki „Za zamkniętymi drzwiami” sięgnęłam po najnowsze dzieło B.A.Paris i nie żałuję, aczkolwiek do thrillera idealnego trochę mu jednak brakuje.

Ogromnym plusem książki jest prowadzenie narracji pierwszoosobowej. Autorka rewelacyjnie opisała emocje targające główną bohaterką, dzięki czemu momentami sama czułam się zbita z tropu i przytłoczona wydarzeniami opisanymi w powieści. Cass z każdą kolejną stroną gubi się coraz bardziej w sieci prawdy, kłamstw, niedopowiedzeń i własnych urojeń. Możemy obserwować postać, która z logicznej, poukładanej kobiety zamienia się w cień siebie, który nie jest w stanie zaufać nawet własnemu umysłowi. Cass zaczyna widzieć rzeczy, których nie dostrzegają inni, czym budzi niepokój w swoich najbliższych. Dodatkowo jej strach podsycany jest obawą o to, że popadła w chorobę, która jeszcze nie tak dawno była obciążeniem w jej rodzinie, na którą zapadła również jej matka.

Akcja toczy się powoli, bez większych niespodzianek, momentami nieco nuży. Bohaterka zaczyna irytować a wydarzenia stają się coraz bardziej przewidywalne do momentu kiedy dowiadujemy się jaki jest prawdziwy powód doprowadzenia Cass na skraj załamania. Czytelnicy thrillerów, sensacji i kryminałów, którzy w życiu pochłonęli już niejedną powieść tego typu, myślę, że będą w stanie odgadnąć zakończenie na długo przed jego nadejściem. Mam wrażenie, że autorka zdradziła nam trochę za dużo szczegółów. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czyta się bardzo dobrze a fabuła jest przemyślana i logiczna. Doceniam to, że autorka potrafiła dokładnie opisać i połączyć ze sobą wszystkie wydarzenia, które odbywały się na kartach tej historii. Czasem w thrillerach trafia się na historie, które są oderwane od rzeczywistości i mocno naciągane – tutaj tego nie znajdziecie.

Czy warto sięgnąć po „Na skraju załamania”? Myślę, że tak :) Pomimo kilku niedociągnięć jest to książka, która wciąga, dostarcza rozrywki i wprowadza czytelnika w niezwykły klimat, budząc skrajne emocje. Polecam i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych powieści autorki :)

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Albatros.

Moja ocena: 
5.04

Autor

  • B. A. Paris

    Dorastała w Anglii, ale większość swojego dorosłego życia spędziła we Francji. Pracowała w branży finansowej i jako nauczycielka. Jest mamą pięciu córek. Zadebiutowała powieścią "Za zamkniętymi drzwiami".

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.