Recenzja

"Szpilki za milion" - Izabela Szylko

Z Izabelą Szylko można się poczuć trochę jak na plaży. Świeci słońce, w tle słychać mewy a stopy obmywa Wam lodowata woda wzburzonego Bałtyku... Skąd takie skojarzenie? Przecież zakręconej komedii kryminalnej daleko od morskich opowieści. O tym za chwilę :) Zapraszam na recenzję książki pt. „Szpilki za milion” Izabeli Szylko.

Głównym bohaterem jest Jacek Sparowski – zakręcony nieudacznik, mężczyzna wielu talentów, nieco zagubiony, lekko wstrząśnięty. Kiedy mężczyzna stracił w jednej chwili pracę, dziewczynę i dach nad głową jego świat zmienia się o 180 stopni. Znajduje pokój u ciotki przyjaciela i zostaje zatrudniony w firmie specjalizującej się w ochronie. Pewnego dnia na jego drodze staje znana Lola Marini – celebrytka, która prywatnie jest byłą żoną Sparowskiego. Kobieta planuje przekręt, w który chce wciągnąć niewinną osobę. Czy Jackowi uda się przechytrzyć oszustkę? Jaką rolę w operacji odegra emerytowana policjantka, ciotka Ziuta?

„Szpilki za milion” swoją premierę miały 15 lutego 2018 roku i ukazały się nakładem wydawnictwa Burda Książki. Pierwszym co zwróciło moją uwagę było przepiękne wydanie – różowa okładka, połyskujące kropki, ciekawa grafika – jest to zdecydowany plus tej książki. Zwraca na siebie uwagę, rzuca się w oczy. Przypadnie do gustu osobom, które lubią ładnie oprawione historie.

Była to moja pierwsza styczność, zarówno z twórczością Pani Szylko, jak i komedią kryminalną. Teraz już wiem, że to nie mój klimat ;) Dlatego trudno mi być obiektywną w tej recenzji. Na wstępie wspomniałam, że książka przypomniała mi o letnich miesiącach, ciepłej plaży i odpoczynku. Dlaczego właśnie tak? Bo historia i sposób jej przedstawienia są lekkie, napisane prostym, przystępnym językiem i opatrzone w dużą dawkę dziwnych, oryginalnych postaci z ogromnym poczuciem humoru, zaś taka literatura kojarzy mi się z książkami na plażę. Niezobowiązującymi, lekko infantylnymi i takimi „na raz”. Przeczytać, zapomnieć. Znajdziecie tu też sporo zabawnych sytuacji, nieporozumień i niedopowiedzeń, które prowadzą do jeszcze dziwniejszych wydarzeń.

Autorce trzeba oddać, że rewelacyjnie zbudowała fabułę, która pomimo tego, że jest lekka i niezobowiązująca, to jest również bardzo zaskakująca i wodząca czytelnika za nos. Nie sposób się przy niej nie uśmiechnąć lub zaśmiać w głos. Ogromnym plusem jest również dobór wielu unikalnych i zwariowanych postaci, których perypetie nie nudzą. Mamy Lolę Marini, celebrytkę oszustkę, Jacka gapę, którego przez życie prowadzi zaradna ciotka, emerytka Ziuta. Jest też Misiek, odtrącony kochanek, następnie jego żona i dziecko w drodze.

Jeśli szukacie książki, która umili Wam czas w drodze do pracy, kolejce do lekarza czy właśnie na ciepłym urlopie pod palmą lub na leżaku - „Szpilki za milion” będą bardzo dobrym wyborem. Jeśli jednak poszukujecie literatury, której fabuła zapadnie Wam w pamięć lub szczególnie zachwyci to może to nie być najlepszy wybór dla Was :) Czyta się szybko, jednak jeszcze szybciej się ją zapomina. Plus za pomysł, jeszcze większy za wykonanie. Szkoda tylko, że to zupełnie nie jest książka dla mnie... :(

Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

Moja ocena: 
4.02

Autor

  • Izabela Szylko

    Dziennikarka, reżyserka, scenarzystka, producentka i pisarka (w zależności od potrzeby). Pracowała m.in. w miesięczniku "Kino" i telewizyjnym Ekspresie Reporterów. Jej debiut literacki "Madonna z hiacyntem" został wyróżniony w konkursie na powieść kryminalną miesięcznika "Detektyw" a scenariusz będący adaptacją powieści "Łyżeczka" znalazł się w finale Script Pro - najważniejszego w Polsce konkursu dla scenarzystów. [źródło: wydawca]

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.