Recenzja

"Surogatka" - Louise Jensen

Znowu to zrobiła. Louise Jensen jest niesamowita, a jeśli nie znacie jej książek to właśnie nadarzyła się idealna okazja żeby temu zaradzić! Zapraszam na recenzję najnowszej powieści Jensen pt. „Surogatka”.

Kat i jej mąż Nick przez wiele lat starali się o dziecko. Najpierw próbowali zostać rodzicami w sposób naturalny, później przyszła kolej na adopcję. Kiedy kolejny raz przychodzi im się zmierzyć z porażką, są załamani i bliscy rezygnacji. Wtedy w ich życiu pojawia się dawna przyjaciółka Kat – Lisa, która daje parze ostatnią szansę na spełnienie marzeń. Z biegiem czasu okazuje się jednak, że Lisa ma swoje mroczne sekrety i nie mówi o wszystkim przyjaciółce...

„Surogatka” to trzecia książka w dorobku Louise Jensen. Powieść miała premierę 28 lutego 2018 roku i ukazała się nakładem wydawnictwa Burda Książki. Jest to drugi, po „Prezencie”, tytuł Jensen jaki mam okazję przeczytać. Do lektury przysiadłam z wielkimi oczekiwaniami, ponieważ poprzednia książka autorki bardzo przypadła mi do gustu. Bardzo się cieszę, że Jensen mnie nie zawiodła i z góry mówię, że a moja recenzja będzie wypełniona pochwałami :)

Ile razy można próbować zanim powie się dość? Autorka poruszyła w najnowszej powieści temat niespełnionego macierzyństwa, chęci bycia rodzicem, zaspokojenia potrzeby posiadania potomstwa. Temat ważny, trudny ale też idealnie wpisujący się w koncepcję thrillera. Książka wciąga od pierwszych stron i nie pozostawia czytelnikowi czasu na odpoczynek, aż do samego końca. Gdyby nie to, że „Surogatkę” zaczęłam czytać późno wieczorem a następnego dnia musiałam iść do pracy, to na pewno zarwałabym dla niej nockę. Większa część powieści pisana jest w narracji pierwszoosobowej co rewelacyjnie pozwala nam wczuć się w emocje głównej bohaterki. Dodatkowo autorka zadbała o to aby czytelnika zwodzić, kusić, podpuszczać i mydlić oczy przez całą objętość książki, kończąc historię w sposób, którego nikt się nie spodziewa. Jest w niej trochę szaleństwa, dużo niepewności, ciągły strach, rozpacz i niedopowiedzenia.

Dodatkowym atutem tego tytułu jest nieustające napięcie, które miesza się z poczuciem zaciekawienia i chęcią, z jednej strony jak najszybszego skończenia powieści, zaś z drugiej powolnego czytania, tak aby nie rozstawać się z tak dobrą fabułą. Jensen zaskakuje, wprawia w osłupienie i momentami kreuje szaleństwo tak realnie, że czytelnik szuka jakiejś chwili wytchnienia oraz stabilności.

Jeśli szukacie książki, przy której kompletnie zapomnicie o otaczającym Was świecie to nie ma lepszego wyboru niż „Surogatka” Louise Jensen :) Uważam, że tytuł przypadnie do gustu nawet wiernym fanom thrillerów psychologicznych, którzy niejedną książkę tego typu czytali. Dajcie się wyprowadzić Jensen na manowce – warto! Osobiście jestem pewna, że sięgnę jeszcze po pierwszą książkę autorki czyli „Siostra”. Ufam, że będzie tak samo rewelacyjna jak dwie pozostałe powieści Louise.

Za udostępnienie tytułu do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.
Tłumaczenie książki: Aga Zano

Moja ocena: 
6

Autor

  • Louise Jensen

    Jej debiutancką powieścią była „Siostra”, która ukazała się w 2016 roku plasując się od razu na liście bestsellerów. W wieku trzydziestu lat przeżyła wypadek samochodowy, który był momentem, który przewartościował jej życie.

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.