Recenzja

"To nie jest twoje dziecko" - Małgorzata Falkowska

Podobno najsilniejszym uczuciem jest miłość matki do dziecka. Jednak co w przypadku kiedy Twoje dziecko, tak naprawdę nigdy nie będzie należało do Ciebie? Mamą nazwie inną kobietę, dorastać będzie w obcym Ci domu. „To nie jest twoje dziecko” Małgorzaty Falkowskiej nie pozostawia obojętnym. Zapraszam na recenzję!

Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmują trudną decyzję, której skutki zmienią życie całej trójki. Jaka będzie cena potajemnie przypieczętowanego układu?

Książka „To nie jest twoje dziecko” Małgorzaty Falkowskiej swoją premierę miała 15 lutego 2018 roku i ukazała się nakładem wydawnictwa Lira. Autorka nie jest osobą nową na rynku wydawniczym, bowiem napisała już kilka innych powieści, które cieszyły się bardzo dobrymi opiniami. Z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po książkę jej autorstwa i była to moja pierwsza styczność z jej twórczością.

Styl Małgorzaty Falkowskiej przypadł mi do gustu i muszę przyznać, że historię czyta się przyjemnie. Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową i oddała „głos” wszystkim trzem głównym bohaterom, za co kolejny ogromny plus. Jestem fanką takich narracji bo pozwalają one dokładnie wczuć się w emocje postaci. Anna, Paweł i Michalina to bohaterowie, którzy zostali przedstawieni w bardzo realny sposób. Jestem w stanie uwierzyć, że takie postaci mogłyby żyć wśród nas.

Problem poruszany przez autorkę jest aktualny, trudny i wpisuje się w „trendy” obecnie panujące na rynku wydawniczym, na którym pojawia się wiele tytułów dotyczących macierzyństwa, surogacji i adopcji. Na szczęście Falkowska ukazuje aspekt zupełnie z innej strony i nie powiela schematów, które można znaleźć w innych powieściach.

Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że o ile pomysł na historię bardzo przypadł mi do gustu to już samo wykonanie ma wiele minusów. Historia opowiedziana jest w sposób bardzo statyczny, spokojny, bez większego napięcia. Dopiero pod koniec czytelnik zaczyna uważniej śledzić fabułę, ponieważ nareszcie nabiera ona rozpędu i zaskakuje. Zabieg ten powoduje, że powieść jest bardzo nierówna. Jeśli spodziewacie się niesamowitego napięcia, zwrotów akcji i zadziwiających wydarzeń to możecie się nieco rozczarować.

Czego zabrakło? Rozbudowania fabuły! Książka liczy 314 stron, jednak przeważa w niej bardzo duża czcionka i szerokie marginesy, także zakładam, że przy innym wydaniu mogłaby zmniejszyć swoją objętość do 200 stron. A szkoda, bo potencjał na rewelacyjną historię jest. Autorka potrafi dobrze pisać. Jednak mam wrażenie, że fabuła została niedopracowana. Kluczowe momenty są krótkie, mało rozwinięte i nie budzą takich emocji jakie mogłyby przy większym nakładzie pracy.

Dobra, przyjemna lektura na jeden wieczór. Więcej o tym tytule niestety nie można powiedzieć.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lira.

Moja ocena: 
3

Autor

  • Małgorzata Falkowska

    Pisarka znana przede wszystkim z popularnych powieści obyczajowych. Włocławianka, mieszkająca na stałe w Toruniu, który pokochała całym sercem dzięki swojemu mężowi, Wojtkowi. Absolwentka pedagogiki specjalnej, dla której praca stała się prawdziwą pasją. [źródło: Lira]

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.