Recenzja

"Historia złych uczynków" - Katarzyna Zyskowska

Rzadko spotykam się z takimi książkami, które wywierają na czytelniku ogromne piętno, burzą jego emocje i na długo pozostają w pamięci. Taka jest powieść Katarzyny Zyskowskiej - „Historia złych uczynków”. Mroczna, pełna silnych emocji a do tego tak bardzo realna.

Nina, mieszkanka małego miasteczka, przyjeżdża do Warszawy na studia. Kobieta wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Pewnego dnia wsiada do samochodu obcego mężczyzny i jej życie zmienia się diametralnie. Nina wikła się w niebezpieczny i toksyczny związek z Miłoszem, który niedługo później znika z jej życia. Połączyła ich wielka miłość czy ulotne pożądanie? A może los zakpił z ich obojga i złączył ich mroczną tajemnicą z przeszłości?

„Historia złych uczynków”, której autorką jest Katarzyna Zyskowska, swoją premierę miała pod koniec lutego 2018 roku i ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. Sięgnęłam po ten tytuł zaciekawiona bardzo enigmatycznym opisem historii oraz wieloma pozytywnymi recenzjami. Miło mi, że mogę się dołączyć do tych głosów i z pełną odpowiedzialnością polecić tę książkę wszystkim, którzy szukają nietuzinkowej i mrocznej historii, która angażuje czytelnika.

Akcja książki nakreślana jest dwutorowo. Wydarzenia teraźniejsze opisywane są przez Ninę, główną bohaterkę w narracji pierwszoosobowej. Wydarzenia z przeszłości opowiadane są w narracji trzecioosobowej. Mamy z pozoru dwie, zupełnie niezwiązane ze sobą historie, które w miarę upływu czasu, zaczyna łączyć coraz więcej. Jestem pod wrażeniem tego jak autorka umiejętnie zespoliła ze sobą oba wątki, łącząc je w jedną, bardzo spójną całość.

Początek powieści wydaje się nieco nudny. Momentami dość nużące są opisy i wprowadzenie do fabuły. Na tym etapie przez moment zastanawiałam się skąd tak dobre opinie odnośnie książki, skoro początkowa akcja jest tak wydłużona. Na szczęście dłużyzny zniknęły po kilku pierwszych rozdziałach a historia zaczęła przybierać mrocznych barw. W moim odczuciu, nie można jednoznacznie określić gatunku literackiego tego tytułu. Znajdziecie tu trochę romansu, ciut thrillera, ale też wiele historii oraz opisów obyczajowych. „Historia złych uczynków” to połączenie najlepszych cech tych gatunków, spotęgowane o dużą dbałość o szczegóły i niesamowitą kreację bohaterów.

Czy wydarzenia z lat ubiegłych mogą wpływać na nasze życie? Jeśli tak, to w jakim stopniu? Kto musi odpokutować za grzechy naszych pradziadków? Kto przerwie krąg zła i mrocznego fatum? Autorka skupia uwagę czytelnika na tym, jakie mogą być konsekwencje naszych złych decyzji, błędów i grzechów. Historia nie pozostawia obojętnym i na długo po jej przeczytaniu nadal budzi niesamowite emocje w czytelniku. Chciałoby się powiedzieć, że ta historia jest tak „soczysta”, że należy ją sobie dawkować. Lektura niełatwa, momentami ciężka ale bardzo dobra i niesamowicie wciągająca.

„Historia złych uczynków” mnie zauroczyła, pochłonęła i wywarła ogromne wrażenie. Sięgając po nią nie sądziłam, że okaże się tak dobra. Polecam serdecznie – przeczytajcie a na pewno nie pożałujecie :)

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak.

Moja ocena: 
6

Autor

  • Katarzyna Zyskowska

    (ur. 1979), pisarka, absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka licznych powieści obyczajowych, m.in. trzytomowej serii „Upalne lato”, „Nie lubię kotów” czy „Wiecznej wiosny”, a także zbeletryzowanych biografii: Marii Skłodowskiej-Curie pt.„Zanim” oraz K.K. Baczyńskiego „Ty jesteś moje imię”, która w 2015 na Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur” otrzymała tytuł „Książki bez granic”. Mieszka w Warszawie, w wolnych chwilach wędruje po górach.

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.