Recenzja

"Paleta marzeń" - Małgorzata Falkowska

Dałam twórczości Małgorzaty Falkowskiej drugą szansę. Po małym rozczarowaniu książką „To nie jest Twoje dziecko”, postanowiłam sięgnąć po kolejną powieść autorki, premierową „Paletę marzeń”. Czy było warto? O tym za chwilę :)

Magda jest młodą matką, która już wiele w życiu przeszła. Stara się stanąć na nogi po niedawnym burzliwym rozwodzie i zapomnieć o byłym mężu, który ciągle jest obecny w jej życiu. Zadania nie ułatwia rodzina, która uważa, że rozwód był najgorszą decyzją w jej życiu. Kobieta uwielbia szyć, jednak jej zamożni rodzice nie dają jej możliwości rozwijania swojej pasji i zmuszają ją do nauki na studiach ekonomicznych, których Magda nie znosi. Pewnego dnia zauważa w gazecie portret swojej córki, ktoś bez jej zgody wykorzystał wizerunek małej Poli. Magda składa pozew przeciwko Alkowi, ulicznemu malarzowi, zaś przebieg tej sprawy skutkuje wydarzeniami, które zmienią życie ich obojga.

„Paleta marzeń” swoją premierę miała 20 czerwca 2018 roku i ukazała się nakładem wydawnictwa Lira. Tak jak pisałam we wstępie, jest to druga książka autorki, po którą miałam okazję sięgnąć. Bałam się nieco, bo jak wiecie, ciężej mi zachwycić się książką obyczajową i romansem niż dobrym thrillerem. Jednak muszę przyznać, że autorce udało się mnie zaskoczyć :)

Tym co w powieści podoba mi się najbardziej jest pomysł na fabułę. Pomimo tego, że jest trochę nierealny to wydaje się unikatowy i rzeczywiście takiej koncepcji, siedmiodniowej kary dla Magdy i Alka, nie spotkałam w żadnej innej książce. Narracja prowadzona jest z perspektywy dwojga głównych bohaterów, dzięki czemu możemy dokładnie poznać towarzyszące im emocje. Do gustu bardzo przypadły mi te momenty, które były opisane zarówno przez Magdę, jak i Alka, ponieważ dawały pełen ogląd sytuacji. W powieści nie zabrakło też humoru. Niejednokrotnie uśmiechałam się podczas lektury i czułam się dzięki niej niesamowicie zrelaksowana. Pomimo tego, że Toruń, w którym rozgrywa się akcja książki, odwiedziłam zaledwie dwa razy, to dzięki autorce mogłam doskonale przypomnieć sobie klimat tego miasta i wyobrazić sobie scenerię w najmniejszych szczegółach. Ilość opisów nie była przytłaczająca, można wręcz powiedzieć, że była idealnie wyważona względem reszty treści. Nie ma nic bardziej irytującego, niż książka przy której można zasnąć będąc przytłoczonym zbyt wieloma, nudnymi opisami :)

Stworzeni przez Falkowską bohaterowie są barwni, ale nie odrealnieni. Magda jest postacią, której nie sposób nie polubić – nawet pomimo kilku błędnych decyzji, które podjęła, a które to mogą czytelnika lekko irytować. Nie można jej jednak odmówić niezwykłego uroku i interesującej pasji, jaką jest szycie. Podobnie jest w przypadku Alka, który przechodzi dużą zmianę na kartach książki. Od niezależnego, zranionego buntownika po czarującego i czułego romantyka. Dwoje poobijanych przez życie ludzi, których połączy sprawa sądowa – brzmi ciekawie? :)

Jedynym aspektem książki, który moim zdaniem, wymaga nieco zmian są opisy scen intymnych. Momentami dość wulgarne, nieco infantylne, trochę jakby pisane na kolanie. Brakuje w nich większej dawki erotyzmu i czułości. Rzadko zdarza mi się trafiać na naprawdę „smaczne” opisy scen łóżkowych, aczkolwiek nie są one niemożliwe do napisania :)

Jestem mile zaskoczona tym jak bardzo styl pisania autorki zmienia się w obu czytanych przeze mnie książkach. Jeśli każda kolejna powieść będzie tak rozbudowana i przemyślana jak „Paleta marzeń” to myślę, że Małgorzata Falkowska ma szansę na ogromny sukces na rynku literackim a ja z wielką chęcią sięgnę po jej kolejne książki :) O poprzedniej powieści zapominam, nie było jej, nie wydarzyła się :))

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lira.

Moja ocena: 
5.04

Autor

  • Małgorzata Falkowska

    Pisarka znana przede wszystkim z popularnych powieści obyczajowych. Włocławianka, mieszkająca na stałe w Toruniu, który pokochała całym sercem dzięki swojemu mężowi, Wojtkowi. Absolwentka pedagogiki specjalnej, dla której praca stała się prawdziwą pasją. [źródło: Lira]

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.