Recenzja

"Randka" - Louise Jensen

Uwielbiam książki Louise Jensen. Dotychczas miałam okazję zapoznać się z „Prezentem” oraz „Surogatką” i uważam, że są to niesamowite powieści, które trzymają w napięciu od początku do samego końca. Czekałam na „Randkę” z zapartym tchem już od momentu ukazania się jej w Anglii. Polska premiera nadchodziła wielkimi krokami a ja nie mogłam się jej już doczekać. I oto mam, przeczytałam i nie zawacham się opisać :)

Alison przeszła niedawno rozpad małżeństwa i separację. Najbliżsi przyjaciele nakłaniają ją do założenia konta na portalu randkowym, w wyniku czego kobieta umawia się z nowym mężczyzną na spotkanie. Początkowo nic nie zwiastuje tragedii, do czasu kiedy Ali budzi się w niedzielny poranek, dzień po randce, a jej świat wywraca się do góry nogami. Kobieta nie pamięta wydarzeń poprzedniej nocy a podchodząc do lustra uświadamia sobie, że nie poznaje też samej siebie. Po krótkim czasie okazuje się, że Alison nie rozpoznaje twarzy nikogo. Czy będzie w stanie zidentyfikować osobę, która zamierza zniszczyć jej życie?

„Randka” to czwarta książka Louise Jensen. Powieść ukazała się nakładem wydawnictwa Burda Kisążki w październiku 2018 roku. Głównym motywem, na którym oparta jest fabuła książki jest prozopagnozja – zaburzenie percepcji wzrokowej, której efektem jest niezdolność do rozpoznawania twarzy, a często też emocji, ludzi wokół i swojej własnej. Powieść przeczytałam już tydzień temu i do teraz, kiedy piszę ten tekst, zastanawiam się czy motyw użyty przez Jensen nie jest zbyt dużym ułatwieniem dla autorki konstruującej fabułę thrillera psychologicznego. Przyznaję, pomysł jest świetny i wykorzystanie tego zaburzenia jest w przypadku książki Jensen bardzo trafione. Mam jednak wrażenie, że autorka skupiając się na prozopagnozji nie przyłożyła się szczególnie do prowadzenia fabuły. O ile mamy bardzo rozbudowany wstęp, dynamiczne rozwinięcie, tak zakończenie jest pisane, mam wrażenie, na kolanie. Bardzo krótkie, lekko naciągane i pozostawiające w niedosycie.

Tym co wyróżnia książki Jensen, jest niesamowita umiejętność skrupulatnego opisywania emocji, która nie przeradza się w wodolejstwo i nie przekłada na dłużyzny. Jestem fanką dużej ilości dialogów i krótkich opisów bo mam wrażenie, że dzięki temu książka jest bardziej dynamiczna. Powieści Jensen udowadniają jednak, że nawet bardzo szczegółowe opisy mogą być lekkie i nadawać powieści mocnego charakteru. Autorka zastosowała w „Randce” narrację pierwszoosobową, co w połączeniu z tymi niezwykłymi opisami emocji i odczuć głównej bohaterki, skutkuje bardzo dużym zaangażowaniem czytelnika w całą akcję. Momentami miałam wrażenie, że uczestniczę w wydarzniach razem z Alison i autentycznie denerwowałam się, bałam i miałam ciarki na plecach. Tym bardziej, biorąc pod uwagę cały warsztat autorski Louise, ubolewam nad tym, że autorka nie potrafiła wykorzystać potencjału książki do końca. Jensen podała czytelnikowi niestety zbyt dużo tropów naprowadzających na sprawcę. Domyśliłam się rozwiązania całej zagadki na długo przed zakończeniem i późniejsze wydarzenia obserwowałam już z mniejszymi emocjami. Dodatkowo, tak jak pisałam wyżej, zakończenie jest bardzo krótkie, co w kontekście całej, bardzo rozbudowanej powieści, jest strzałem w kolano. Mogło być idealnie, wyszło niestety po prostu dobrze.

Niezależnie od tego do czego można się przyczepić, chciałabym podkreślić, że „Randka” to naprawdę świetna powieść i wielu autorów mogłoby się od Jensen uczyć pisania. Jednak po przeczytaniu dwóch jej poprzednich książek wiem, że stać ją na więcej niż pokazała w „Randce”. Nadal jest to wysoki poziom, nadal powieść porywa, nadal robi niesamowite wrażenie ale do ideału jej trochę zabrakło. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Jesen, to myślę, że warto zacząć ją odkrywać od „Prezentu” lub „Surogatki”. „Randka” jest bardzo dobrą, ale nie najlepszą jej powieścią.

Za udostępnienie książki dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

Moja ocena: 
4.02

Autor

  • Louise Jensen

    Jej debiutancką powieścią była „Siostra”, która ukazała się w 2016 roku plasując się od razu na liście bestsellerów. W wieku trzydziestu lat przeżyła wypadek samochodowy, który był momentem, który przewartościował jej życie.

mój bookstagram

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.