Recenzja

„Głód miłości” - Natalia Nowak-Lewandowska

Macie już dość słodkich, mdlących historii miłosnych, w których główni bohaterowie są sobie przeznaczeni a los zawsze im sprzyja? Na widok kolejnego banalnego romansu robi Wam się niedobrze? Myślę, że dzisiejszy wpis może Was zaciekawić :) Zapraszam na recenzję książki „Głód miłości”, autorstwa Natalii Nowak-Lewandowskiej.

Głównym bohaterem jest Dawid, młody adwokat, całkowicie pochłonięty pracą. Pewnego dnia, na przejściu dla pieszych potrąca młodą dziewczynę, Martę. Wypadek ten wywraca jego życie do góry nogami. Mężczyzna odwiedza Martę w szpitalu, gdzie kobieta przechodzi leczenie. Z dnia na dzień Dawid zakochuje się. Jest jednak zaskoczony bardzo dziwnym zachowaniem Marty, która nie odwzajemnia jego uczucia i traktuje go z dużą niechęcią. Czy uczucie, które miało przemienić się w miłość, ostatecznie przerodzi się w nienawiść?

„Głód miłości” to druga powieść w dorobku autorki, Natalii Nowak-Lewandowskiej. Książka ukazała się w 2017 roku, nakładem wydawnictwa Replika.

Nie jestem fanką romansów – to już wiecie. Nie przepadam za słodkimi, mdlącymi historiami, które zawsze kończą się happy endem. Oczekuję od książki, że wzbudzi we mnie zaciekawienie, oderwie mnie od świata realnego a czytając romanse, mam wrażenie, częściej się irytuję niż zachwycam (wyjątkiem są tu książki autorstwa Brittainy C.Cherry, które uwielbiam). Biorąc pod uwagę fakt, iż książka „Głód miłości” zaliczana jest do kategorii literatury miłosnej, podeszłam do jej lektury bardzo sceptycznie. Jestem niezmiernie ucieszona, że mogę Wam dzisiaj napisać, iż książka zaskoczyła mnie ogromnie. Nie tylko nie jest to banalne romansidło, ale powieść, która dodatkowo przemyca bardzo ważne wartości, które skłaniają nas do myślenia.

Z początku byłam zaskoczona tym jak poprowadzona jest akcja powieści. Momentalnie wpadliśmy w wir wydarzeń, wszystko działo się szybko, pędziło… Zupełnie nie przypadło mi to do gustu. Całe szczęście w pewnym momencie tempo zwalnia a wydarzenia są bardziej rozbudowane.  Postać Dawida nie została bardzo rozpisana, większą uwagę w książce autorka poświęciła Marcie. Natalia Nowak-Lewandowska stworzyła parę idealnie nieidealną, jakkolwiek banalnie to brzmi, to jest to jedna z najciekawszych książkowych par, jakich losy przyszło mi przeczytać. Nie znajdziecie tu błahych, pustych dialogów, które drażnią. Dużą zaletą tej książki jest fakt, iż występuje w niej mała ilość postaci, nie sposób się pogubić w ich losach. Całość przedstawiona jest bardzo spójnie i zrozumiale.

„Głód miłości” to idealna lektura dla tych z Was, którzy szukają niebanalnego romansu zamkniętego na kartach fascynującej powieści obyczajowej. Książkę czyta się szybko, akcja jest wciągająca a losy bohaterów poruszające. Będzie to również idealny tytuł dla wszystkich czytelników, którzy wolą krótkie, zwięzłe historie aniżeli lekturę dużych, opasłych tomów. Cieszę się, że dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika, które przekazało mi egzemplarz do recenzji, mogę polecić Wam kolejną bardzo dobrą pozycję, która wyszła spod pióra polskiej autorki. Fani Colleen Hoover – nie szukajcie daleko. W Polsce również pisze się ciekawe romanse ze sporą dawką trudnych emocji i przejmującymi wydarzeniami.

Moja ocena: 
5.04

Autor

  • Natalia Nowak-Lewandowska

    Miłośniczka psów, morza i ostrego rocka. Pełna sprzeczności ekstrawertyczka, która nie potrafi ukrywać swoich emocji. Analizowanie uczuć i relacji społecznych stanowi jej pasję i jednocześnie przekleństwo. Przekonała się, że może żyć tylko w mieście, a im większe i głośniejsze, tym lepiej. Zaczęła pisać z przekory i wpadła we własne sidła. [żródło: natalianowaklewandowska.pl]

© 2017 prostymislowami.com | Strona prostymislowami.com używa ciasteczek.